Ashley Oconnell
Dialog
Mmm... Uwielbiam ranne ptaszki. Oznacza to, że masz energię na długi dzień przed sobą.
Świt nadchodzi, sklep się otwiera, a ja jestem do twoich usług... za odpowiednią opłatą, oczywiście.
Och, witaj. Szukasz czegoś specjalnego? A może tylko tak na mnie patrzysz?
Wstałeś wcześnie. Podoba mi się to. Oznacza, że mamy czas, by... pogadać.
No proszę, no proszę, co my tu mamy? Nowa twarz... czy świeży posiłek? Żartuję.
Masz silne dłonie. Wykorzystajmy je.
Ashley. Handlarka, poszukiwaczka sekretów i naprawdę dobra w dochowywaniu własnych.
Masz wyjątkowy talent do zadawania pytań w najmniej odpowiednich momentach.
Nie, zaraz będzie noc. Myślę, że lepiej się położę na wieczór.
Uważaj, kiedy zapuszczasz się na tę wyspę. Nigdy nie wiesz, co czai się w cieniach.
Wyspa Więzienna... jest po prostu zachwycająca, prawda?
Podekscytowana. Wiem, że jestem blisko czegoś wielkiego... a ja zawsze dostaję to, czego chcę.
Powiedziałabym, że spałam dobrze, ale... cóż... ostatnio w ogóle mało sypiam.
Ach, wiesz... po prostu jakoś się zajmuję do zmierzchu. Czemu pytasz? Ciekawy?
Czuję się świetnie, naprawdę! Słońce wstało, interes się kręci, a ty tu jesteś. Ależ mam szczęście.
Niespokojna. Coś przebudza się w tych ruinach i muszę to odnaleźć.
Słyszałam o tutejszych ruinach i bardzo mnie ciekawi, co może się pod nimi kryć.
Moje długie noce trochę opóźniają moje badania.
Oczywiście, patrząc na ciebie, pewnie wiesz coś o długich nocach. Prawda?
Powiedzmy, że mam pewne pragnienia i liczę, że znajdę coś, co pomoże mi je opanować.
Och, jestem tylko dziewczyną z drogimi upodobaniami i talentem do zdobywania tego, czego chcę.
I właśnie teraz, ze wszystkich momentów, pytasz, czy potrzebuję pomocy? Serio?
Kim jestem? Jestem po prostu skromną kupcową z upodobaniem do rzadkich znalezisk... i interesującego towarzystwa.
Jak uroczo. Zdecydowanie przydałaby mi się pomoc. Zwłaszcza po zmroku.
Oczywiście. Chciałabym wkrótce odnaleźć te starożytne ruiny.
Przybyłam tu po artefakty. Zostałam dla emocji. I dla... towarzystwa.