Bob Thurkle
Dialog
Cześć, fanie!
Bawisz się dobrze?
Zauważyłeś coś?
Kocham twoje wsparcie!
Dobrze się bawiłeś?
Zauważyłeś coś dziwnego?
Jestem Bob, po prostu Bob. Wpadłem na nazwę "Bandziory Złodziei" gdy miałem 18 lat.
Myślałem, że to kontrowersyjne i buntownicze w tamtych czasach. Kto by pomyślał, że się przyjmie?
Czasami zastanawiam się, czy nie jesteśmy za starzy na tę szaloną jazdę, ale potem przypominam sobie, że rock and roll nigdy się nie starzeje.
Riverrise to mój dom, a zespół to moja rodzina. Nawet gdy wszystko się komplikuje, nie chciałbym być nigdzie indziej.
Szczerze mówiąc, jestem zmartwiony. Cherry, nasza wokalistka, zachowuje się naprawdę dziwnie.
Soko, jej gwiazdka, odciągnął go wcześniej na bok.
Cherry wrócił, ale nie jest sobą. Coś jest poważnie nie tak.
Nie chce rozmawiać, nie powie, co się stało. To mnie wprawia w paranoję i desperację.
Zaczynam myśleć, że Soko coś zrobił. Muszę to rozwiązać zanim nasz występ pójdzie źle.
Ta scena tutaj, to miejsce, gdzie zagraliśmy nasz pierwszy koncert. Myślałem, że zrobimy karierę, wyruszymy w trasę i nigdy nie spojrzymy wstecz.
Ironią jest, że znów tu jesteśmy. Miejsce, w którym zaczęliśmy, a przy tym tempie może to być miejsce, w którym skończymy.
Nie, mam swój zespół.
Rób swoje, ale ja mam swoje plany.
Moje wzmacniacze już są na maksa.
Dzięki, ale mój zespół jest już przygotowany.
Dzięki, ale już mam swoje głowy do kręcenia.
Doceniam to, ale mój zespół radzi sobie z riffami.
Mamy rytm w końcu, ale dzięki za zapytanie.
Zespół jest zgrany, nie potrzebujemy pomocy!
O tak, potrzebuję wojownika drogi jak ty!
Masz chęć, żeby razem porobić bałagan?
Mam szaloną misję, jeśli masz jaja, gościu!
Gotowy na wyzwolenie chaosu? Mam dla ciebie idealny koncert!
Zapnij pasy, będzie dzika jazda. Jesteś z nami?