Captain Barnaby Plank
Dialog
Hic! Ahoy, towarzyszu!
Witaj, mój dzielny!
Ah... Witaj tam!
Witamy na pokładzie, żeglarzu!
Ahoy, kochanie!
Na zdrowie, na nasze spotkanie!
Cóż, kto tu jest!
Masz ochotę na pogawędkę, towarzyszu?
Argh, towarzyszu!
Zadrżały mi deski!
Jak tam, żeglarzu?
Hic! Ahoy, tam!
Eh, jestem... jestem kapitanem Barnaby Plank, najpotężniejszym piratem, który kiedykolwiek żeglował hic! po mistycznych morzach!
Nazywam się Plank, rozumiesz? Bo chodzę... chodzę po pokładzie, przyjacielu!
Tak, "Kosmiczny Flibustier" to był mój statek, aż uniwersum postanowiło wrzucić mnie tutaj.
Mówiąc uniwersum, mam na myśli tę przeklętą, niewierną załogę!
Teraz utknąłem w tym osobliwym miejscu, próbuję odbudować mój statek i znaleźć kompetentną hic! załogę.
Ah, uczę... hic! grupę marynarzy lądowych, jak zbudować łódź, możesz w to uwierzyć?
To cud, że jeszcze nie odciąłem sobie własnej nogi, biorąc pod uwagę, w jakim jestem stanie!
Człowiek by pomyślał, że ludzie tutaj nigdy nawet nie widzieli statku, a co dopiero go zbudować.
Chyba jeśli chcesz, żeby coś było zrobione porządnie, musisz to zrobić... hic! sam.
Albo przynajmniej wyszkolić kilku uczniów do tego. Chcesz nauczyć się obróbki drewna?
Ah... gdzie ja znowu jestem? Arr, tak, Riverrise!
To tutaj miejsce jest... pełne ludzi próbujących zarobić na życie, jak ja sam.
Tak, to urokliwe, jeśli nie poślizgniesz się na kiszonkach rybnych.
Nie, po prostu dryfuję... hic! ale dzięki, przyjacielu.
Wszystko w porządku, heh... poza moją wątrobą!
Nie martw się, marynarzu! Mam to pod kontrolą, lub przynajmniej... hic! tak myślę.
Bycie bezużytecznym to sztuka, a ja jestem wielkim mistrzem! Ale dzięki za propozycję.
Wszystko w porządku tutaj, chyba że statek zacznie się odbudowywać sam!
Tak, zawsze można użyć... hic! jakiejś biednej duszy, która zechce przetrwać moje plany!
Ah, chwała twojemu odważnemu sercu! Mam coś, co trzeba zrobić, jeśli masz na to żołądek!
Hic! Jesteś ratunkiem, przyjacielu. Mam zadanie, które pobudzi twoje poczucie zagrożenia!
Ahaha! Pasujesz do nas, lądowa bestio. Mam coś, co jest trochę... krwawe, jeśli się odważysz!
Raz widziałem, jak niewidomy się na nich poślizgnął. Myślał, że jest w pobliżu jakichś dziwek...