Durzo Dicey Dunwaddle
Dialog
Rzuć kostką?
Chcesz postawić zakład?
Masz chwilę?
Czas na jackpot!
Typuję, że wpadniesz!
Hej, hej, gracza!
Gotowy do gry?
Czujesz się odważny?
Durzo "Dicey" Dunwaddle do twoich usług, albo nie, zależy od mojego szczęścia dziś.
Zgadza się, mam pilnować tego miejsca, ale życie jest za krótkie, żeby nie rzucać kością.
Kiedyś marzyłem o kasynach Quaddari i dużych stawkach, wiesz?
Zamiast tego utknąłem tutaj w Windstone, stawiając na pierdoły.
Straciłem koszulę więcej razy, niż ją zmieniałem... dosłownie.
Pewnego dnia trafię na wielką wygraną i ucieknę do kasyna Quaddari.
Cóż, właśnie przegrałem różowy palec.
Chcesz postawić swój i wyrównać?
Utrata palców nie jest tak zła, jak mówią...
No może jest.
Przynajmniej mam jeszcze dziewięć, na razie.
Trochę liczę, że następny zakład odmieni sytuację.
Co powiesz? Masz ochotę na zakład dotyczący kończyny?
Witaj w Lochu Dicey'a.
Kiedyś miałem ładny wystrój, aż do momentu, gdy rabunek mnie zrujnował.
Teraz jestem tylko ja, kilka kości i ten kiepski posterunek strażniczy.
Próbowałem namówić innych strażników, żeby przyszli się zabawić.
Nie dali się nabrać; widocznie moje szczęście jest złe nawet poza stołem.
Straciłem swoje rzeczy tyle razy, że nie potrafię nawet obronić skarpety przed złodziejem.
Właściwie, muszę spłacić dług.
Czy mógłbyś mi pomóc w grze?
Myślisz, że możesz rozwiązać zakład?
Tak, mam problem z długiem. Zainteresowany?
A może szybka robota? Zakładam, że nie dasz rady zrobić tego wystarczająco szybko.
Jesteś gotów na wyzwanie?
Zróbmy to interesujące!
Utkwiłem tutaj, pilnując jak frajer.
Nie mogę odejść, to miejsce może w końcu wymagać ochrony.
Wartownictwo. Zabij mnie teraz.
Gdyby tylko umieranie na służbie było opcją.
Uwięziony w pilnowaniu tego śmiecia. Szczęsliwy ja, prawda?
Przywiązany do tego posterunku, dosłownie mój najgorszy koszmar.
Muszę teraz pełnić rolę psa stróżującego.
Ochrona to mój dzień dzisiaj. Nie ma ucieczki.
Muszę zostać tutaj i udawać, że jestem przydatny.
Nie. Po prostu przepadam czas, pilnując tej nędzy.