Farmer Greta
Dialog
Cześć tam!
Cześć!
Witaj, nieznajomy! Zostań chwilę.
Nieźle cię widzieć!
Jesteś uroczy, jak na obcokrajowca.
Chyba nie jesteś taki zły.
Wiesz, życie tutaj może być śmieszne, ale czasami to tylko praca, praca, praca.
Cóż, nie jesteś dżentelmenem!
Oh, przydałoby mi się wszelkie wsparcie!
Radziłabym sobie dobrze, ale miło z twojej strony, że oferujesz.
Mam to wszystko pod kontrolą, ale doceniam gest.
Nadszedł czas zbiorów, a przydałby mi się dodatkowy zestaw rąk. Nie chcę, żeby obcy to ukradli.
Moja technologia działa na manie - jednym z niewielu rzeczy, które spala się czysto.
Pomyśl o tym jak o przygodzie. Lubisz przygody, prawda?
Nie ma sprawy. Jestem pewna, że masz własne ryby do usmażenia.
Cóż, nie martw się. Dam sobie radę. Zawsze daję.
Och, to szkoda. Czekałam na twoje towarzystwo...
Jestem Greta Grubb, zwyczajna goblińska rolniczka z ponadprzeciętnym poczuciem humoru.
Widziałeś go, gdy przechodziłeś obok? Mówił, że za mną tęskni?
Spędzam dni w polach, a noce tęskniąc za moim ukochanym, Zikkiem, który strzeże portalu.
Dziękuję, że pytasz, radzę sobie dobrze.
Mam pole pełne dyni, serce pełne miłości i głowę pełną psot.
Życie to rollercoaster, ale ktoś musi go przejechać. Nie boję się dzikiej przejażdżki!
To tutaj mój mały kawałek nieba, tuż na skraju Goldenfield.
Jest spokojnie, większość czasu. Cóż, kiedy dynie nie sprawiają kłopotów.
I gdy Zikk nie narzeka.
Cóż, jeśli oferujesz, to nie odmówię.
Jak mogę odmówić twarzy jak twoja?
Och, czyż nie jesteś dobrym sercem! Ale na razie wystarcza mi to, co mam.
Radziłabym sobie, ale zawsze miło wiedzieć, że ktoś jest gotów pomoc.
Nie próbował zaczepiać żadnych obcych, prawda?
Robię co w mojej mocy, aby trzymać obcych z dala, ale niektórzy, tacy jak ty... eh... dostają się tutaj.
To niebieskie coś, co widać w zielonej technologii wokół.
Ludzie mówią, że zbiorniki z maną wysychają. Miasto kończy się, dzięki wam.
Bot jest rozładowany. Gdybyś mógł znaleźć fiolkę z maną, byłoby to bardzo docenione.
Zikk może się poczuć zazdrosny.
Fiolki z maną czasami są schowane w beczkach, o których rolnicy zapominają.