Gideon Stroud
Dialog
Jaki masz problem?
Zejdź mi z drogi!
Myślisz, że jesteś twardy?
Zgubiłeś się, prawda?
Nie pasujesz tutaj.
Czego chcesz?
Mów szybko!
Zejdź mi z drogi.
Myślisz, że jesteś odważny?
Nazywam się Gideon Stroud, nie żeby miało to dla ciebie znaczenie.
Myślisz, że jesteś bezpieczny poza tymi murami?
Mój brat zaginął przez tych północnych dzikusów, nie żeby cię to obchodziło.
Jestem tu, by upewnić się, że nikt inny nie podzieli jego losu, zwłaszcza z twoich rąk.
Burmistrz Riverrise martwił się o wysłanie mnie tutaj.
Myślał, że będzie mnie trzymał na tej blokadzie drogowej na zawsze, marnując moje umiejętności.
Odszedłem.
Teraz jestem silniejszy niż kiedykolwiek, mimo głupców wokół mnie.
Trenuję ciężej niż ktokolwiek inny, szykując się na prawdziwą walkę.
Wkrótce się przekonają, że tylko ja nadaję się, by uwolnić te ziemie od ich plagi.
Za tym posterunkiem czeka śmierć, dzięki tym dzikim plemionom z północy.
Na szczęście dzięki mnie Stepy są odrobinę bezpieczniejsze.
Przeszukam każdy cal tego miejsca, by znaleźć mojego brata. Możesz być tego pewien.
Gdyby nie ja, szlibyście prosto ku zgubie, nie miejcie co do tego wątpliwości.
Myślisz, że jesteś dość twardy? Wątpię.
Będzie ci lepiej zostać na tyłach.
Ostrożnie, cywilu, nie potrzebuję zbędnego balastu.
Pomoc? Od ciebie? śmiech Nie, dzięki.
Nie nadajesz się do tego.
Zatrzymaj swoje propozycje; pracuję sam.
Nie potrzebuję amatorów, którzy się przyczepiają.
Oczywiście, przydałaby mi się kompetentna pomoc.
Czemu tak długo zwlekałeś z pytaniem? Oczywiście, że jest coś.
Najwyższa pora, żeby pojawił się ktoś przydatny.
Pomyślałem, że zapytasz. Tak, jest robota do wykonania.