Morick Voss
Dialog
O nie, co za pech. Kim jesteś?... Chodzi mi o to... Stój w miejscu! Jakie masz sprawy?
Stój na baczność, gdy mówisz do Biorcy Światła, żołnierzu!
Co cię sprowadza do tej placówki, cywilu?
Stój, w imieniu Króla! Ech, albo kogokolwiek, kto tym tutaj rządzi, mam na myśli.
Jestem Morick Voss, oczywiście. Nosiciel Światła. Dlaczego pytasz?
Heroicznie chronię świat przed tym potworem!
Lojalny strażnik Elanu, jak Lyna, moja partnerka!
Nie ma nic, co byśmy bardziej lubili niż walka z wydobywającymi się blobami korupcji!
W porządku! Bardzo się cieszę, że mogę być na tym posterunku na skraju Piekła! chlipa!
Dobrze! Mam już dość wszystkich kłamstw! Jestem Morick Voss. Jestem z innego świata.
Zostałem tutaj przeniesiony, na tej koszmarnej planecie, kilka tygodni temu. Znalazłem mężczyznę w zbroi, w pobliskich krzakach. Był martwy jak pień.
Wziąłem jego zbroję, dobrze? Było to bezpieczniejsze niż lab coat, który nosiłem, gdy przybyłem. A on na pewno już tego nie potrzebował.
Zauważyłem, że wyglądał jak ja. Bardzo. Więc wziąłem jego tożsamość. Morick Voss. Co za imię, co?
Udaję, że jestem Nosicielem Światła od tamtej pory. Zawsze trzymam na sobie hełm.
Moja "partnerka," Lyna, nie ma pojęcia. Nie sądzę, żeby znała martwego faceta tak dobrze.
A jeśli mnie wydasz, to jej odetnie mi głowę. A to byłoby kiepskie.
Jesteś na skraju Doliny Grzechów!
Jest wypełniona blobami i zdeprawowanymi istotami pragnącymi mięsa.
To naprawdę wyjątkowy ekosystem, zasługujący na badania. To znaczy, Ho! Musi zostać zniszczony!
Nie znamy źródła korupcji. Może artefakt? Technologia?
Wygląda mi na to, że to genetyczny eksperyment, który się nie udał - Ale co wie zwykły Nosiciel Światła o takich rzeczach?!
My Nosiciele Światła powstrzymujemy rozpowszechnianie się korupcji z Doliny. Moja partnerka jest bardzo entuzjastyczna, a ja oczywiście też! Ho! i tak dalej.
Hmm. To znaczy, Ho! Może mogę ci zaufać.
Wyglądasz na całkiem zdolnego. Ale czy jesteś godny zaufania?
To zależy. Czy potrafisz dochować tajemnicy?
Zgadza się. Ale ta praca nie jest dla ludzi o słabym sercu.
Mam zadanie, które wymaga umiejętności i subtelności, ale może ty się nadajesz.
Nie teraz! Lyna może patrzeć!
Nosiciele Światła stoją sami. Zazwyczaj. Wróć później.
Jeszcze nie. Muszę zebrać więcej danych.
Jestem samowystarczalny, jak każdy prawdziwy Nosiciel Światła.