Retired Military
Dialog
Co słychać?
Hej tam.
Cześć. Kiedyś miałeś do czynienia z Deaditami?
Potrzebujesz czegoś?
Nie za bardzo lubię tego Zugga. To taki dupek. Prawdopodobnie ma kilka szkieletów w swojej szafie... dosłownie.
Prosto w środku znajdziesz Biuro Zugga i Kawiarnię Ivie Clarkson.
Stoisz w Goldenfield, wprost krętactwo, gdzie uczciwi ludzie żyją. Tu wszystko kręci się wokół rolnictwa, to nasze życie i krew.
Czasami tęsknię za wojskowym życiem, ale to miejsce stało mi się bliskie.
Nazywam się Hank, ale większość ludzi w okolica nazywa mnie 'Boomstick'.
Wszystko w porządku, dzięki za zapytanie. Zajmuję się patrolami.
Kiedyś służyłem w wojsku, teraz wykorzystuję swoje umiejętności, aby chronić to miasto i te pola.
Jestem gotowy, dzięki.
Mogę sobie poradzić tutaj.
Nie potrzebuję żadnej pomocy w tej chwili.
Ja sobie radzę, rób swoje.
Pomoc? Super. Zróbmy to, partnerze.
Potrzebujesz pomocy? Cóż, kim jesteś? Jakimś prymitywnym śrubokrętem? Oczywiście, że potrzebuję pomocy.
W moich czasach nie czekaliśmy, aż kłopoty znajdą nas. Sami ich szukaliśmy w wolnym czasie!
Windreach Woods lub Tempest Timberland mogą równie dobrze być lokalnym dinerem dla tych Dreads, a oni nie są dokładnie przyjaznymi sąsiadami.
Siedzę tu z traktorem, a nie z rydwanem, i te stare kości nie są już tym, czym kiedyś były.
Ktoś musi tam wyjść i pokazać tym stworkom, że Goldenfield to nie ich kawiarnia.
Mam tutaj wystarczająco dużo sprzętu, żeby Rambo poczuł się zakłopotany. To czemu nie chwycisz czegoś i nie zorganizujesz im małej imprezy-niespodzianki, której nigdy nie zapomną?
Dobrze, bohaterze, ale gdy te Dreads zapukają, nie mów, że stary Hank nie ostrzegał.
Nie ma presji, ale jeśli nas przewalą, będę na dachu krzyczał 'A nie mówiłem?!'
Może to moje PTSD gada, ale myślę, że te Dready mają nasz zapach. Na pewno przyjdą.
Dobrze, więc wygląda na to, że dzisiaj to ja i moja wierna miotła przeciwko apokalipsie. Dobre czasy.
Zajmuję się także bronią, przez lata nazbierałem sporo.
Jeśli szukasz czegoś, co trzyma martwych z daleka, to jestem twoim gościem!
To tylko kolejny dzień zabijania i dbania o mój boomstick. Co tu nie lubić?