Rogers Matthew
Dialog
Czego chcesz?
Kim do cholery jesteś?
Ty znowu?!
Co teraz?
Zejdź mi z oczu!
Mów krótko!
Zamierzasz marnować mój czas?
Nazywam się Rogers Matthew, ten prawdziwy.
Zgadnij co? On twierdzi, że też jest Rogerem Matthewsem! A co gorsza? Ludzie wierzą w jego żałosną gębę.
Ten facet? Jest tak prawdziwy jak nielegalny DVD.
Przeszedłem przez piekielne wymiary i wróciłem, tylko po to, aby wylądować w tym gównie i walczyć o to, kim jestem. To jest pieprzony żart.
Jak się mam? Jestem po prostu w porządku, dzięki za zapytanie. Tylko mam sobowtóra, który kradnie mi życie!
Moje augmentacje? Czekają, żeby je przetestować, jak ten plazmowy cięgiem w moim ramieniu. Zrąbię tego udawacza jak indyka.
O, a zapomniałem wspomnieć o moim oku laserowym? Czeka na okazję, żeby usmażyć tego oszusta.
Mam też nową tarczę energetyczną. Stawiam, że nie jest na to gotowy!
Mogę mu skopać tyłek przez wymiary.
Więc tak, jestem fantastyczny. Tylko jeden Roger Matthews dzieli mnie od pieprzonej detonacji.
Jesteś głupi czy co? To jest MOJ dom!
Tu miałem się zrelaksować, kurde!
Ale nie, teraz muszę radzić sobie z nim i takimi jak ty, którzy zadają debilne pytania.
Zrozum to, to jest MOJE miejsce!
Nie, mam ten cyrk pod kontrolą.
Pomoc? Pfff, nie potrzebuję twojego miernego wsparcia.
Czy wyglądam, jakbym potrzebował wsparcia? Znikaj.
Nie, dzięki, jesteś tylko dodatkowym balastem.
Pomoc? A skąd, jakbym potrzebował jeszcze jednego pieprzonego bólu głowy.
Oczywiście, że potrzebuję pomocy. Kopanie tyłków nie dzieje się samo.
Zupełnie, tonę w gównie tutaj!
Tak, a co powiesz na pomoc w zakopaniu tego pieprzonego oszusta!
Chcesz pomóc? Weź więc pieprzoną łopatę, partnerze!
Pewnie, tylko nie zepsuj tego!
Ty głupi czy co? To jest MOJA placówka!