Seldon Moor
Dialog
Nie, nie ty! To zbyt wcześnie!
Nie, proszę, nie rób tego!
Zostań z tyłu, proszę!
Nie znowu!
Czemu wróciłeś?
Proszę, oszczędź mi!
Nie zbliżaj się!
Miej litość!
O nie, nie znowu...
Proszę... nie ty.
Zostań z tyłu!
Dlaczego tu jesteś?
Ty... ty mnie nie rozpoznajesz?
Czy spotkaliśmy się... w tym życiu już?
Może to było ostatnie... może...
Każde spotkanie zaciera, ile razy się sobie przedstawiałem?
Ile razy mnie zabiłeś?
Jestem Seldon Moor... ale zapewne już o tym wiesz.
Coraz bliżej mi do naturalnego końca.
Myślałem, że w końcu uda mi się uciec z tego cyklu, jeśli przeżyję pełne życie bez TWOJEJ ingerencji.
Twoje pojawienie się... cóż, to komplikuje sprawy, delikatnie mówiąc.
Mimo to, jest odrobina nadziei. Może tym razem będzie inaczej.
Proszę, pozwól mi przejść przez ten dzień bez zakłóceń. Błagam cię.
Kwalat... więcej niż świat, to więzienie mojego niekończącego się cierpienia.
Każdy szczegół, każdy kamień, wyryty w mojej pamięci tysiące razy.
Po prostu chcę umrzeć i nigdy nie wracać! Chcę przestać budzić się w ten przeklęty dzień, w którym tu przybyłem!
Jestem skazany na wieczne powtarzanie tego cierpienia.
Nie, twoja pomoc... zawsze prowadziła do mojej zguby.
Proszę, nie! Twoja pomoc przyniosła mi tylko śmierć wcześniej.
Za każdym razem, gdy pomagasz, umieram. Proszę, nie rób tego.
Nie mogę zaryzykować. Twoja pomoc nigdy nie kończyła się dobrze dla mnie.
Trzymaj się z daleka, twoja pomoc to przekleństwo.
Jeśli pomoc mi sprawi, że odejdziesz, to tak, potrzebuję wsparcia.
Pewnie, pomóż mi, a może wtedy odejdziesz.
Tak, tak, tylko proszę, nie zostawaj długo.
Cokolwiek, bylebyś znowu odszedł, tak.