Windstone Mohawk
Dialog
Cześć. Siądź i odpocznij.
Wyglądasz ładnie. Weź trochę pszenicy lub coś innego.
Czy się znamy? Wydajesz się znajomy.
Znalazłeś mnie tuż przed tym, jak miałem się zdrzemnąć. Może wróć później?
Nazywam się Eric. Ludzie nazywają mnie leniwym, ale wolę być na luzie.
Jestem Gregory, synem rolnika. Tak, tym, który zawsze krzyczy moje imię.
Stary już nie widzi. Kocham go, ale nigdy nie zajmę jego miejsca. Zbyt dużo pracy.
Nie jestem fanem ciężkiej pracy, ale dobrze radzę sobie z tymi dziwnymi artefaktami w piwnicy. Najlepsze jest, aby je zostawić w spokoju, w czym jestem najlepszy.
Widziałeś mojego przyrodniego brata Eddiego? Jest wkurzony, bo to ja dziedziczę farmę, a nie on. "Słuchaj swoich przodków Brownie," mówię mu. "To oni ustanowili tę głupią ustawę, nie ja ani tata.
Tak czy inaczej, on skończy prowadzić farmę, gdy tata odejdzie. Nie jestem na to chętny!
Mogłoby być gorzej. Tata znów krzyczy, więc jest to.
Wcześniej miałem fajną drzemkę, więc jest w porządku.
Eddie robi większość pracy na farmie. Ja tylko staram się nie wchodzić mu w drogę.
Znowu to samo. Po prostu się relaksuję.
Chcesz iść do tawerny, posłuchać trochę muzyki, wypić kilka piw?
To jest nasza rodzinna farma. Głównie cicho, z wyjątkiem gdy Eddie pracuje lub tata krzyczy.
Na farmie jest kilka dziwnych rzeczy, jak te niebezpieczne artefakty w piwnicy.
Teraz, gdy tata jest niewidomy, Eddie wszystko prowadzi.
Wygląda na to, że mu się to podoba, więc go zostawiam. I tak nie znam się na rolnictwie.
Jeśli szukasz pracy, to możesz porozmawiać z Eddiem. Ja tutaj jestem tylko po to, żeby się zdrzemnąć.
Pewnie, jeśli oferujesz, to na pewno jest coś, co tata chciałby, żeby zrobić.
Cóż, skoro pytasz. Jest jedna rzecz.
Doceniam to. Jak radzisz sobie z prawdziwą pracą?
Tak, czemu nie? Cokolwiek, byle uniknąć krzyków taty.
Nie, nie mam teraz nic pilnego.
Dzięki, ale mam się dobrze. Naprawdę. Po prostu się relaksuję.
Doceniam to, ale radzę sobie całkiem dobrze.
Nie, mam wszystko, co potrzebne. Ale dzięki!