Brownie Bow
Dialog
Słyszałem, że nadchodzisz.
Też chcesz zajrzeć?
Ciesz się widokiem?
Zazdrosny, co?
Niegrzeczny, niegrzeczny!
Nie mów żonie.
Masz jakieś tajemnice?
Złapałeś mnie na gorącym uczynku.
Widzę coś, co ci się podoba?
Ciekawski, co?
Oh, cześć!
Och, złapałeś mnie, prawda?
Nazywam się Barnaby Crump, wiejski plotkarz i dumny perwers.
Pozwól, że ci powiem, że ludzie tutaj mają NAPRAWDĘ ciekawe życie.
I to mnie NAPRAWDĘ... ekscytuje. Wiesz, co mam na myśli.
Wolałbym być perwerskim szantażystą niż głupim świętym, każdego dnia.
Poza tym, nigdy nie spotkałem soczystego sekretu, który by mi się nie podobał.
Więc, co chcesz wiedzieć? Za odpowiednią cenę mogę ci coś ujawnić.
Miałem świetną zabawę, dopóki się nie pojawiłeś!
Siedziałem tutaj, ciesząc się moim pokazem podglądania, teraz zepsutym przez ciebie.
Nie jest łatwo być perwerskim goblinem z Windstone, wiesz?
Każdy krzak, każdy mieszkaniec, mają sekrety, i mają... zakamarki.
Właśnie miałem się zabrać za dobrą część. Ale nie, musiałeś wpaść i zepsuć mi zabawę.
Dzięki za to. Naprawdę.
Teraz jestem po prostu... sfrustrowany, jeśli rozumiesz, co mam na myśli.
To tu jest dom starej pani Crotchet.
Nie daj się zwieść jej słodkiej nazwie.
Jest starą wiedźmą, ale na miłość boską, wciąż ma to, co trzeba!
Jest jak dobre wino, z wiekiem tylko bardziej pikantna.
Seksowna jak diabli, powali cię na ziemię tymi szerokimi biodrami.
Trzyma wieś w napięciu, tej jednej.
A swoją drogą, jej słodycze to nie jedyna rzecz, która może dać ci cukrzycę.
Jedna noc z nią i facet chodzi dziwnie przez tydzień.
Czy kiedykolwiek chciałeś poznać brudy kogoś?
Mam sekrety do odkrycia i tyłki do podziwiania.
Co wiesz o żonie wikariusza, co?
Jest tutaj sporo łajdaków i słodkich tyłków.
Słyszałeś ostatnio jakieś soczyste plotki o córce rolnika?
Potrzebuję oczu na... aktywa pana Goldsmitha.
Zróbmy herbatkę i podejrzyjmy kilka pośladków.
Podekscytowany, żeby dołączyć do perwersyjnej patroli?
Wokół nie brakuje grzechu.
Złapiemy tych, którzy się przytulają i wydziobują!
Nie ma mowy, kolego! Nie widzisz, że jestem w trakcie czegoś?
Spadaj, właśnie mam do skończenia swoje sprawy!
Pojmano! Zajęty tu mam prywatny moment!
Czy goblin nie może dokończyć w spokoju?
Jestem właśnie w trakcie... hmm, ważnych spraw.
Nie widzisz, że cieszę się z odrobiny "czasu dla siebie"?
Już prawie, um, "skończone" tutaj.
Zostaw mnie w spokoju, póki nie skończę mojego przebłysku geniuszu, oczywiście.
Skąd się wziąłeś! Jestem prawie w niebie, nie wiesz?