Grmp
Dialog
Hmm.
Ty tam.
Co teraz?
Określ swoje sprawy.
GRMP. Czego chcesz?
Kiedyś byłem doskonałym systemem zabezpieczeń w jakiejś błyszczącej technopolis, zanim wszystko poszło w diabły.
Mieli "katastrofalny błąd", tak to nazywali. Teraz jestem tylko naburmuszonym chaosem przewodów i urazów.
Porzucono mnie przez moich twórców i wylądowałem tutaj przez jakiś wortexowy nonsens.
Teraz muszę skanować każdego nowego, jakby to była moja życiowa misja. Cóż, teraz nią jest.
Nie każ mi powtarzać. Jeśli rozumiesz, idź dalej.
Jak myślisz?
Obwody buzzują, algorytmy są naburmuszone.
Nadal działam, niestety.
Mogłoby być gorzej, przypuszczam.
Radzenie sobie z nowicjuszami to niekończący się cykl irytacji.
Wszystko działa, mniej więcej.
To miejsce nie staje się mniej chaotyczne, jeśli o to pytasz.
Witaj w Riverrise, szczęściarzu.
Ten zakurzony kąt wszechświata nazywa się Wyspa Szeptów.
To wszystko farmy, warsztaty rzemieślnicze i mieszkańcy, którzy nie mogą zająć się własnym życiem.
Nie wspominając o obecnym miejscu spotkań przybyszów z innych wszechświatów.
Jestem tutaj, aby upewnić się, że żaden z nich nie przynosi niczego... problematycznego.
Zrób, co musisz, i staraj się nie narobić bałaganu. Mam już dość zmartwień.
Nie, dzięki. Idź zawracać głowę komu innemu.
Pomoc? Od ciebie? Twardy interes.
Absolutnie nie. Mam sytuację pod kontrolą.
Wyglądam, jakbym potrzebował pomocy? Idź dalej.
Nie, dziękuję, nie potrzebuję twojej interwencji.
Radziłbym sobie świetnie bez twojego wtrącania się, dzięki.
Tak, chyba przydałby mi się pomoc.
Nie zmuszaj mnie do błagania. Pomoc jest potrzebna.
Dobrze, jeśli nalegasz. Jest coś, co możesz zrobić.
Myślałem, że nigdy nie zapytasz. Tak, potrzebuję pomocy.
Pomoc? Och, dobrze, tak, jej potrzebuję. Zadowolony teraz?