Max Starchaser
Dialog
O, kolejny wielbiciel?
Przykro mi, zajęty tutaj.
O, ty znowu.
Czy nie widzisz, że jestem zajęty?
Serio, myślisz, że masz szansę?
Idź sobie, brzydalu.
O, podziwiasz mój urok?
Nie teraz, fanie.
Jestem największym kochankiem i poszukiwaczem przygód Kwalat, czczonym przez kobiety, bestie i potwory.
Moje podboje obejmują galaktyki. Właściwie miałem seks z całym moim rodzinnym światem!
Kiedy znalazłem rozdarcie do Kwalat, nie mogłem oprzeć się urokowi nowych horyzontów i, oczywiście, nowych otworów.
Ale nie twoich. Nie jesteś moim typem.
Oh, życie jest tak ekscytujące jak zawsze. Właśnie dostałem nowe sztuczne oko po dość namiętnej kłótni z ukochaną.
To nowe oko to prawdziwy upgrade, nie sądzisz? Bioniczne, z widzeniem w nocy, widzeniem rentgenowskim i wszystkim innym!
Teraz mogę widzieć wszystko...
I mam na myśli... wszystko.
O, natknąłeś się na Riverrise, miasto tętniące życiem z jednymi z najlepszych okazów, jakie kiedykolwiek ujrzysz.
Cóż, najlepsze okazy i... ty.
Właściwie już przespałem się z większością przystojniaków. Skończyły mi się świeże twarze.
Więc teraz idę do lasu, szukając bardziej... egzotycznych spotkań. Potwory, istoty, wszystko z nutką niebezpieczeństwa i otworem tajemnicy.
Pomoc z twojej strony? Ha, mało prawdopodobne.
Bez urazy, ale nie sądzę, żebym potrzebował twojego rodzaju pomocy.
Dzięki, ale odpuszczam. Nie potrzebuję kogoś brzydkiego, który popsuje wszystko.
Doceniam propozycję, ale wolę pomoc od kogoś trochę bardziej... atrakcyjnego.
Oh, myślisz, że możesz dotrzymać mi kroku?
Dobrze, mogę mieć coś, czym możesz się zająć.
Przypuszczam, że nawet ktoś jak ty może być przydatny.
Cóż, czyż nie jesteś chętny? Mam zadanie, które może być w twoich możliwościach.
Dobrze, zaimponuj mi. Ale nie zakochuj się we mnie.