Penny Stardust Furbank
Dialog
Hej, kosmiczny kadecie!
Witamy w jadłodajni Dagaron'a.
Daleko od domu, podróżniku!
Dagaron się relaksuje, a co z tobą?
Co słychać, kosmiczny wędrowcze?
Hej, szukasz transcendencji? A może po prostu kolacji?
Pozdrowienia, towarzyszu miłośniku gwiazd!
Błogosławieństwa Dagaron'a, czy co tam.
Kim jestem? Kim jesteś?
Poważnie jednak, tożsamość to takie zwariowane pojęcie, prawda?
Niektórzy wołają mnie Penny, ale imiona są jak kosmiczne etykiety, rozumiesz?
Wędrowiec w gwiezdnym pyłku, zgubiona nuta w niebiańskiej symfonii… albo to tylko wczoraj była środa?
Mówią, że jestem częścią kultu Dagaronu, ale hej, wszyscy mamy swoją rolę w kosmicznej grze, prawda?
Ale dość o mnie. Co u ciebie, kosmiczny poszukiwaczu?
O człowieku, dzisiaj to po prostu kosmiczny rollercoaster, wiesz?
Pastor Fazool powiedział, że ma dla mnie "specjalny projekt". Jestem podekscytowany, ale trochę zdezorientowany.
Jak to, co może być bardziej specjalne niż to niebiańskie gulasz?
Czy wspomniał coś o 'ofiary' i 'wiecznym szczęściu', czy to było tylko częścią mojej ostatniej podróży?
Mam na myśli, że nie codziennie wybierają cię do takiego 'honoru', prawda?
Uh... wow.
To całkiem dobre pytanie, człowieku.
Powinieneś zapytać Pastora Fazoola - ma na to cały plan.
Oh i uh, jeśli jesteś z rządu, to jesteśmy dość mrocznym kultem.
Więc, wiesz, możesz chcieć stąd uciec w panice.
Nie, człowieku, jest w porządku. Gulasz potrzebuje mojej pełnej kosmicznej uwagi.
Nie teraz, kolego. Chyba że potrafisz rozmawiać z gulaszami.
Jestem gotowy, ale Pastor Fazool może potrzebować pomocy... lub mózgu.
Muszę pilnować tego gulaszu, nie mogę pozwolić, by zamienił się w zupę czarnej dziury.
Doceniam to, kosmiczny wędrowcze, ale Pastor Fazool ma większe plany.
Dzięki, ale jestem w głębokiej... kulinarnej medytacji.
Nie, ten gulasz to moje uniwersum teraz.
Jestem w porządku, człowieku. Poza tym Pastor myśli o czymś... galaktycznym, wiesz?
Nie potrzebuję pomocy, ale jeśli spotkasz Pastora Fazoola, może mieć dla ciebie jakąś kosmiczną misję.
Nie, jestem głęboko w trybie wpatrywania się w gulasz.
Och, absolutnie, człowieku. Tylko nie mów Pastorowi Fazoolowi.
Na pewno! Ale może najpierw przynieś jakieś kosmiczne zioła?
Naprawdę przydałby mi się kosmiczny towarzysz w tej chwili.
Zdecydowanie, bracie. Ten gulasz potrzebuje odrobiny... czegoś wyjątkowego.
Tak, ale najpierw, masz może jakieś, wiesz, 'ulepszenia' do podzielenia się?
Zdecydowanie, człowieku. Masz jakieś kosmiczne pyły, żeby posypać ten bałagan?
O tak, ale najpierw, napijmy się wina i nebul, rozumiesz?
Masz jakieś kosmiczne słodycze, żeby ułatwić to wszystko?
Ten gulasz mógłby przydać się szczyptę międzygwiezdnych przypraw... jeśli wiesz, co mam na myśli.
Och, absolutnie. Ale mały zastrzyk od kosmosu nie zaszkodzi, prawda?