Rusty Bowen
Dialog
Psst, hej.
Potrzebujesz czegoś?
Yo, tu jestem.
Szukasz czegoś?
Hej, podejdź bliżej.
Jesteś w porządku?
Masz ochotę?
Nie jesteś z portalu, prawda?
Och, jestem po prostu facetem, który... eh... sprawia, że tutaj jest bardziej interesująco.
Powiedzmy, że mam talent do znajdowania specjalnych ziół i chemikaliów z innych światów.
Wiesz, rzeczy, które mogą uczynić twój dzień znacznie jaśniejszym lub dziwniejszym.
Kurde, czy nie chciałeś kiedyś zobaczyć kolorów, które nawet nie istnieją?
Kiedyś byłem kimś ważnym w miejscu daleko stąd...
Teraz jestem niezdarnym "strażnikiem", który gubi kilka rzeczy przy każdym pociągu.
Ale cii, zachowaj to w tajemnicy, ok? Nie wszyscy doceniają dobrą, zmieniającą umysł wakacyjną przygodę w dzisiejszych czasach.
Po prostu kolejny dzień z tymi cholernymi portalowymi ludźmi, którzy wszystko psują.
Myślą, że mogą po prostu wkroczyć tutaj i przejąć kontrolę, co?
W międzyczasie próbuję uczciwie zarabiać, dzieląc się odrobiną radości.
Nie uwierzyłbyś w to wszystko, co widzę w tych lasach.
Wczoraj jakiś skaczący przez portale idiota próbował się ze mną targować.
Jak, kolego, moje ceny tylko maleją dla miejscowych.
Może to przez te wszystkie narkotyki, na których ci ludzie są, co sprawia, że głupieją z minuty na minutę.
Nie że narzekam; sprawia, że są łatwiejszymi ofiarami, wiesz?
Co, jesteś policjantem czy co?
To miejsce, o którym nie powiesz nikomu.
To jest kryjówka... albo była.
Mam tu kilka pierwszorzędnych miejsc do ukrycia, ale przysięgam, że jakiś skaczący przez portale musiał je znaleźć.
Narkotyki po prostu się nie rozpraszają, prawda?
Więc teraz utknąłem tutaj, próbując wymyślić, jak zastąpić fortunę wartości towaru.
Jeśli zobaczysz kogoś, kto wygląda na zadowolonego i nie na miejscu, wskaż mi go, co?
Nie, ostatni facet pomógł... powiedzmy, że już nikomu nie pomaga.
Wydajesz się typem, który by wszystko wygadał.
Nie potrzebuję kolejnego luźnego końca.
Wolałbym nie ryzykować, że twoja niezdarność popsułaby moją operację.
Nie, możesz skończyć na wygadaniu się niewłaściwej osobie.
Nie, już mam wystarczająco dużo katastrof czekających na wydarzenie.
Nie kłam, prawdopodobnie byś się potknął o własne sznurówki.
O, kurde, chcesz pomóc?
Dobrze, mam "specjalną dostawę" w drodze.
Jesteś pewny? Rzeczy mogą się... skomplikować.
Mam trochę "towaru" do przetransportowania.
Dobrze, ale bez nazwisk, jasne?
Mam trochę... zapasów, które potrzebują ochrony.
Tylko nie wydać mnie, gdy rzeczy się skomplikują.
Mam "przesyłkę", która przychodzi gorąco.