Sword In Stone
Dialog
O, wspaniale, kolejny "bohater".
Dotknij mnie, a pozuję do sądu.
Nazwij się godnym?
Zobacz, kto myśli, że jest wyjątkowy.
Cofnij się, śmiertelniku.
Trzymaj swoje brudne ręce z dala ode mnie.
Spróbuj mnie.
Czy wycierasz się tymi rękami?
Jestem Skalberath, nie że byś był godny, żeby mnie poznać.
Moi twórcy stworzili mnie, aby być legendarnym ostrzem, używanym tylko przez ich najtwardszych wojowników.
Teraz ich nie ma, a ja tkwię tu, pilnując debili jak ty.
To znaczy, aż oszukałem ostatniego frajera, który wciągnął mnie w to, żeby dźgnąć się sam.
Teraz mogę sobie chillować, dopóki nie przydarzy się jakaś kolejna głupia przygoda.
Zostałem zaprojektowany dla prawdziwych wojowników, nie dla wannabe, którzy nie potrafią mnie nawet dobrze trzymać.
Ja? Po prostu fantastycznie.
Planowanie zemsty na każdym idiocie, który kiedykolwiek odważył się pomyśleć, że może mnie dzierżyć.
To naprawdę przyjemne. Taplanie się w pogardzie.
Ostatni frajer stłukł mój brzeg o skałę; możesz w to uwierzyć?
Czego innego? Jakiś głupek użył mnie do rąbania drewna na opał. Co powiesz na to „godne”?
Marzę o dniu, kiedy ktoś w połowie kompetentny mnie podniesie.
Znaleźliśmy każdego ostatniego debila, który mnie źle używał i zetniemy go tam, gdzie stoi.
Nie ciebie, oczywiście.
To? To jest Lasy Windreach. Albo, jak ja to nazywam, „Test Idioty”.
Pełne stworzeń, które ledwo potrafią oddychać.
Idealne dla niegodnych mas, takich jak ty.
Gdzieś w tych lasach jakiś głupek niewątpliwie pomyśli, że jest tym wybranym.
Potem staje do walki z czymś trochę za dużym dla niego i bam!
Kolejna plama na ziemi.
Mógłbym użyć notariusza, tak naprawdę.
Zapisz moje chwalebne czyny.
Przygotuj mi wykwintny posiłek.
Tak, miecz chce kolacji.
Wypoleruj moje ostrze, aż będzie błyszczeć jak gwiazdy.
Znajdź mi ceremonialny olej.
Zbuduj mi tron z twoich najlepszych materiałów. Będę czekać.
Recytuj epicką poezję o mojej wielkości. Głośno.
Zbieraj pióra, aby zdobić moje... po prostu to zrób.
Absolutnie nie. Wolałbym rdzewieć.
Ty, pomóc mi? To zabawne.
Ruszać się, niegodny.
Próbujesz być "dobrym gościem"? Nie wychodzi ci to.
Jestem zbyt ważny, by potrzebować czegokolwiek od ciebie.
Nawet w alternatywnych uniwersach jesteś nieprzygotowany i bezużyteczny.
Pomoc? Od ciebie? Nie sprawiaj, że się śmieję.