Terry Glowman
Dialog
Psst, tutaj!
Masz chwilę, przyjacielu?
Hej, mistrzu!
Wyglądasz ostro?
Cześć, kumplu!
Mam dla ciebie ofertę.
Podejdź tutaj!
Co powiesz na rzucenie okiem?
Aj, nazywam się Terry Glowman. Jestem tym, co nazywasz wybrańcem.
Widzisz tę koszulę? To nie jest zwykła koszula, to jest ta koszula.
Tę piękną neonową pomarańczową koszulę dostałem od jakiegoś starożytnego mistyka, który powiedział, że ma znaleźć swojego prawowitego właściciela.
Handluję tym klejnotem, czekając, aż zjawi się prawdziwy wybraniec.
Więc, co powiesz, dzieciaku? Myślisz, że masz to, co trzeba, by być wybrańcem?
Ech, radzę sobie całkiem nieźle, dzieciaku.
Właśnie przyjechałem do tego miasta, widzisz?
Słyszałem, że Riverrise to miejsce akcji.
Muszę powiedzieć, mam dobre przeczucie co do tego miejsca.
Próbowałem sprzedać tę koszulę od jakiegoś czasu, wiesz?
Ludzie w innych miastach mogli ci powiedzieć o starym Terry'm.
Nie zwracaj na to uwagi; ci goście nie widzieli szerszego obrazu.
Ta koszula? To przeznaczenie, kumplu.
Wszyscy tutaj harują, próbując zarobić.
Ale hej, nadepnij na nieodpowiednie palce, to jak trzymanie się za ręce z kłopotami.
A powiem ci, kłopoty w Riverrise? Nie, nie chcesz tego.
Mimo to każda dzielnica potrzebuje szefa, prawda? I tu wkracza stary Terry.
Więc trzymaj się czujnie, przyjacielu, i niech twoje kieszenie będą pełniejsze.
Heh, nie jesteś gotowy na to, dzieciaku.
Nie, znikaj, nie nadajesz się do tego.
Nie ma szans, kumplu. Ta koszula zasługuje na lepsze.
Idź dalej, nie jesteś godny.
Wypad, nowicjuszu. To nie jest dla ciebie.
Nie trać mojego czasu, frajerze. Nie dla kogoś takiego jak ty.
Nie, nie masz do tego predyspozycji.
Przykro mi, nowicjuszu. Spróbuj gdzie indziej.
Cóż, cóż, kto tu jest zainteresowany. Masz jaja, dzieciaku.
Więc, myślisz, że jesteś wystarczająco twardy, co?
Dobrze, mogę mieć dla ciebie małą robotę.
Myślisz, że poradzisz sobie z odrobiną staroszkolnego zacięcia?
Chcesz się wykazać? Mam coś, co ci się spodoba.
Oczywiście, mógłbym potrzebować pomocnej ręki od kogoś, kto zna ulicę.