Zeek Solomon
Dialog
Masz coś dla mnie?
Przyszedłeś podzielić się?
Masz jakieś części zapasowe?
Co masz dla mnie?
Pomagasz dzisiaj?
Masz jakieś skarby?
Masz coś dla mnie?
Podzielisz się towarami?
Trzymasz coś?
Masz zapasy?
Po prostu, wiesz, przypadkowy żebrak. Nie naprawdę twarz, którą musisz zapamiętać.
Hej, co powiesz na to, że zrobię ci przysługę w zamian za kilka groszy?
Mogę zamienić cię praktycznie w każde zwierzę, jeśli dasz mi szansę.
Nie martw się, nic dziwnego. Obiecuję, że cię nie zjem ani... eh, nie zrobię nic dziwnego. Ani seksualnego.
Głoduję, szczerze mówiąc. Nie miałem porządnego posiłku od dni.
Rufus ciągle łowi, ale to nie wystarczy. Postawiliśmy zakład, że dostanie więcej datków jako pies niż jako człowiek, ale...
To nie wygląda dobrze. Z minuty na minutę wyglądam coraz chudziej.
Wiesz, głód robi dziwne rzeczy z człowiekiem. Nawet sprawia, że patrzysz na swojego najlepszego przyjaciela trochę inaczej.
Nienawidzę to przyznać, ale Rufus zaczyna wyglądać na posiłek. Desperackie czasy, prawda?
Szczerze mówiąc, nie potrafiłbym ci powiedzieć. Pojawiłem się tutaj pewnego dnia, jeszcze miałem kaca po miksturze bio.
Wszystko jest trochę rozmyte, a kształty wciąż się zmieniają, wiesz?
Może to sen, może koszmar, albo po prostu jedna z tych międzywymiarowych podróży.
Jednak ta część miasta ładnie pachnie. Chyba że nie...
Nie, za bardzo głodny, mogę skończyć pomagając Erwinowi skończyć dzieła Rufusa.
Nie, nie mogę się teraz skupić, brzuch zbyt głośno krzyczy.
Nie w tym stanie, głód sprawia, że myślę o szalonych rzeczach.
Za bardzo głodny, żeby pomóc, głowa pełna nieprzyjemnych myśli.
Nie mogę teraz, głód sprawia, że widzę Rufusa jako coś więcej niż przyjaciela.
Zdecydowanie, mogłem użyć części do mikstury transformacyjnej.
Tak, jeśli masz jakieś składniki bio, które mógłbyś oddać.
Zdecydowanie, pilnie potrzebuję zaopatrzenia.
Na pewno, potrzebuję kilku przedmiotów do mojej najnowszej mikstury. Jesteś chętny?